Nowe systemy szkoleniowe US Army, integrujące symulatory śmigłowców, czołgów i piechoty, mają zostać dostarczone wybranym jednostkom w 2024 roku. Już teraz dostarczają żołnierzom kluczowych wniosków, np. podczas ćwiczeń, gdzie drony skutecznie koordynowały ataki artyleryjskie przeciwko fikcyjnym siłom Denovii, co wymusiło wstrzymanie ognia, by pozostawić cele dla czołgów. Pakiet obejmuje symulatory dla czołgów M1 Abrams, bojowych wozów piechoty Bradley, transporterów opancerzonych Stryker i pojazdów Humvee. Systemy te komunikują się z symulatorami śmigłowców Black Hawk, Apache i CH-47 Chinook, a także dronów MQ-1C Gray Eagle i RQ-7 Shadow.

Nowe rozwiązania zastępują przestarzałe symulatory z lat 80. i 90., które miały ograniczoną zdolność do wzajemnej komunikacji. Major Lane Berg z Biura Wykonawczego Programu Środowiska Szkolenia Syntetycznego podkreśla, że dotychczasowe ograniczenia rzadko pozwalały jednostkom pancernym ćwiczyć koordynację z lotnictwem. Nowe narzędzia umożliwiają również częstsze ćwiczenia z dronami, co w rzeczywistości jest utrudnione przez konieczność zamykania przestrzeni powietrznej.

Systemy zaprojektowano z myślą o łatwości obsługi i przenośności – można je rozstawić w 30 minut, są dostarczane w wytrzymałych skrzyniach i są modułowe, co pozwala na szybką konwersję symulatora Black Hawka na Apache. Podczas testów symulatora Black Hawka, gogle VR szybko skalibrowały się, prezentując wirtualny krajobraz wokół Fort Cavazos w Teksasie.