Niedawna dyskusja panelowa, towarzysząca grze wojennej symulującej szybką mobilizację przemysłową, ujawniła, jak rzadko w rzeczywistości wojskowi planiści współpracują z przedstawicielami przemysłu w celu przygotowania się na sytuacje kryzysowe. Uczestnicy panelu, byli wysocy rangą urzędnicy obrony, przyznali, że poza okazjonalnymi deklaracjami i działaniami organizacji doradczych, brakuje stałych wysiłków w celu skoordynowania działań Pentagonu i przemysłu w zakresie mobilizacji na wypadek zagrożenia narodowego.
Gry wojenne mogą dostarczyć Departamentowi Obrony rzetelnych danych do reformy polityki pozyskiwania, koncentrując się na zdolnościach mobilizacyjnych bazy przemysłowej. Aby jednak skutecznie rozwiązać problem braku koordynacji, konieczne jest powiązanie polityki, prawa i budżetów z wynikami operacyjnymi. Sugeruje się, że strategiczne gry wojenne, prowadzone w sposób rozproszony, a nie scentralizowany, są kluczowe. Jedno, połączone przedsięwzięcie analityczne może przeoczyć istotne szczegóły, które mogą wyłonić się jedynie z wysiłku rozłożonego na różne służby, agencje i departamenty.
Przykładowo, prototypowe gry wojenne, połączone z narzędziami modelowania i symulacji opartymi na sztucznej inteligencji, zostały wykorzystane do oceny wyzwań związanych z bazą przemysłową i łańcuchem dostaw dla pojedynczej służby. Jedna z gier skupiała się na planowaniu reagowania w zakresie pozyskiwania sprzętu w przypadku konfliktu zbrojnego, a druga na logistyce operacyjnej w celu wsparcia kluczowego regionu. Gry te, przeprowadzone dla dwóch różnych dowództw, ujawniły kluczowe odpowiedzialności każdej organizacji w zakresie utrzymania długotrwałego konfliktu i wsparcia połączonych sił, co było odkryciem niemożliwym do uzyskania w ramach szerszych gier instytucjonalnych.