Według ustaleń „The Times” w ćwiczeniach weźmie udział co najmniej 1500 żołnierzy. Scenariusz ma obejmować współdziałanie wojsk na wyznaczonym obszarze oraz transport paliwa, żywności i innych niezbędnych środków. Manewry mają pomóc europejskim armiom przygotować się do wspólnego działania, w tym do ewentualnej misji w Ukrainie po zakończeniu wojny.

Polska została wybrana ze względu na swoją rolę w logistyce zachodniego wsparcia dla Kijowa i położenie. Organizację ćwiczeń uzgodniono podczas lipcowego szczytu Koalicji Chętnych w Paryżu; ich przeprowadzenie w Polsce zapowiadał także premier Donald Tusk. Brytyjski minister obrony Wes Streeting informował, że manewry mają przygotować sojuszników do wspierania Ukrainy w szkoleniu wojskowym i powojennej odbudowie.

Ćwiczenia nie oznaczają decyzji o wysłaniu europejskich wojsk do Ukrainy. Ewentualna misja pozostaje jednym z rozważanych scenariuszy, a jej powstanie, termin i kształt zależałyby m.in. od sytuacji na froncie, warunków porozumienia pokojowego i decyzji poszczególnych państw.