16 września w bazie Joint Base San Antonio-Randolph w Teksasie zrealizowano pierwszy lot w architekturze LVC z udziałem samolotu T-7A Red Hawk (wersja APT-4) oraz naziemnych symulatorów. W powietrzu maszynę pilotowali dowódca 99. Eskadry Szkolenia Lotniczego (99th FTS) ppłk Michael Trott oraz oficer operacyjny tej eskadry ppłk Phillip Bourquin. W tym samym czasie w dwóch kokpitach symulatorów na ziemi zasiedli cywilni instruktorzy z 12. Eskadry Szkoleniowej (12th TRS): emerytowany płk sił powietrznych Robb Erickson oraz emerytowany ppłk Ryan Sparkman.
Symulatory połączono z lecącym w lokalnej przestrzeni treningowej odrzutowcem za pomocą bezpiecznych, szerokopasmowych taktycznych łączy danych. Pozwoliło to na jednoczesne świeżenie parametrów lotu, skanów sensorów oraz użycia uzbrojenia zarówno przez załogę w powietrzu, jak i instruktorów na ziemi, którzy uzyskali identyczny obraz sytuacji taktycznej. Technologia ta umożliwia studentom w symulatorze działanie jako wirtualny skrzydłowy lub przeciwnik wobec prawdziwej maszyny, podczas gdy instruktorzy wprowadzają do obu systemów symulowane zagrożenia, takie jak obrona powietrzna (SAM), zakłócenia walki elektronicznej oraz wrogie cele powietrzne.
Według przedstawicieli Air Education and Training Command (AETC) rozwiązanie to pozwala na ćwiczenie scenariuszy taktycznych 5. i 6. generacji przy jednoczesnym ograniczeniu kosztów, wymogów konserwacyjnych oraz ograniczeń przestrzeni powietrznej, jakie wiązałyby się z użyciem dużej liczby tradycyjnych samolotów agresora. Nowy system ma zastąpić przestarzałe platformy Northrop T-38 Talon, które służyły do szkolenia pilotów myśliwców i bombowców od wczesnych lat 60. XX wieku. Kontrakt na program T-38, wygrany w 2018 roku przez Boeinga w partnerstwie z Saabem, obejmuje do 351 samolotów oraz 46 naziemnych systemów treningowych, choć projekt zmagał się wcześniej z opóźnieniami wynikającymi m.in. z problemów z systemem ucieczkowym i oprogramowaniem sterującym lotem.