W odległości około 400 kilometrów od granicy z Rosją, w głębi norweskich lasów, oficer norweskiej Eskadry Rozpoznania Dalekiego Zasięgu ukrywa się w śnieżnym schronieniu. Ta elitarna jednostka arktyczna, której zadaniem jest prowadzenie misji obserwacyjnych daleko za liniami wroga, specjalizuje się w budowaniu quinzhee – jam śnieżnych o wysokości 1,5 metra i szerokości 2 metrów, tworzonych przez spiętrzanie śniegu i pozwalanie mu na utwardzenie. Jak podkreśla anonimowy oficer, ewolucja technologii wykrywania sprawia, że metody skuteczne jeszcze kilka lat temu, takie jak zwykły namiot i kamuflaż, są obecnie niewystarczające.
Ewolucja metod ukrywania i mobilność na polu walki
Współczesne pole walki, charakteryzujące się szybkością i wszechobecnością dronów, wymaga od jednostek specjalnych ciągłej adaptacji. Żołnierze brytyjskiej Królewskiej Piechoty Morskiej, którzy trenowali u boku Norwegów, wskazują, że w celu uniknięcia wykrycia często konieczne jest przemieszczanie się co 15 minut. Norwescy żołnierze rozpoznawczy, oprócz ukrywania się przed dronami przeciwnika, sami wykorzystują bezzałogowe statki powietrzne do obserwacji. Jednostka eksperymentuje z różnymi typami zimowych dronów obserwacyjnych, w tym amerykańskimi modelami Skydio oraz dronami FPV (first-person-view), które mają zapewnić „oczy w niebie” i umożliwić prowadzenie operacji z większych odległości, co będzie kluczowe w potencjalnym konflikcie na rozległych, oblodzonych terenach.
Rola dronów w ćwiczeniach i nowe technologie kamuflażu
Generał dywizji Lars Lervik, szef norweskiej armii, podkreślił znaczącą rolę dronów w największych ćwiczeniach arktycznych NATO, Cold Response 2026, które odbyły się w Norwegii w marcu. Oprócz dronów obserwacyjnych, testowano również drony uderzeniowe oraz szereg bezzałogowych robotów naziemnych w rolach powietrze-ziemie i ziemia-ziemia. Kluczowe dla specjalistów od quinzhee są cisza i niewidzialność, cele coraz trudniejsze do osiągnięcia, co potwierdza doświadczenie wojny na Ukrainie. Jednym ze sposobów minimalizowania ryzyka wykrycia jest unikanie śledzenia w śniegu poprzez redukcję sygnatur wizualnych, termicznych i elektronicznych żołnierza.
Tradycja i innowacja w służbie maskowania
Norweska Agencja Materiałów Obronnych ogłosiła niedawno, że testy przeprowadzone w Danii potwierdziły skuteczność szwedzkiego mobilnego systemu kamuflażu (Mobile Camouflage System) firmy Saab. System ten ma znacznie zmniejszać wykrywalność poprzez ograniczanie sygnatur wizualnych, termicznych i radarowych, również w warunkach arktycznych. Mimo pojawiania się nowych technologii, norweska elitarna jednostka arktyczna nadal wraca do sprawdzonych podstaw: wykorzystania naturalnego kamuflażu, jakim jest śnieg. Jak wyjaśnia oficer, poruszanie się w ciemności, mgle i podczas opadów śniegu pozwala na szybkie zasypywanie śladów, a w sprzyjających warunkach pogodowych jednostka pozostaje statyczna i ukryta, uznając śnieg za najlepsze dostępne maskowanie.