Zawody, które trwały dwa dni, łączyły elementy wyścigów dronów z symulowanymi misjami uderzeniowymi. Piloci, wyposażeni w gogle FPV i kontrolery joystickowe, manewrowali quadcopterami przez żółte bramki i opuszczone budynki, zdobywając punkty bonusowe za trafianie w cele, w tym ruchomą furgonetkę Forda. Brytyjski pilot, Guardsman Mark z 1. Batalionu Scots Guards, zauważył, że wydarzenie było hołdem dla sceny wyścigów FPV, z której wywodzi się ta technologia, jednocześnie przenosząc ją na poziom taktyczny.
Wyzwania i Innowacje w Użyciu Dronów FPV
W obliczu doświadczeń z frontu ukraińskiego, gdzie drony FPV stały się nieodłącznym elementem operacji piechoty, kraje NATO przyspieszają adaptację tych technologii. Niektóre zespoły, w tym z Wielkiej Brytanii i Danii, używały dronów FPV zaledwie od kilku miesięcy, podczas gdy francuscy piloci mieli ponad roczne doświadczenie. Sierżant Edgar z 61. Pułku Artylerii Armii Francuskiej, który był gospodarzem wydarzenia, podkreślił, że każda drużyna prezentowała własne innowacje w zarządzaniu sprzętem. Generał Pierre Schill, dowódca Armii Francuskiej, zaznaczył, że drony stały się „nieuniknioną rzeczywistością” i sposobem na pobudzenie innowacji na najniższych szczeblach, umożliwiając budowanie własnych dronów niewielkim kosztem.
Wymiana Doświadczeń i Taktyk Między Sojusznikami
W zawodach wzięło udział blisko 50 zespołów, składających się z pilota i obserwatora, które rywalizowały na czterech torach testujących prędkość, kontrolę drona i skuteczność uderzeń. Zespoły używały własnych dronów, zarówno niestandardowych, jak i wydanych przez jednostki, ograniczonych do klasy wirników 5-calowych. Uczestniczyły zespoły z Belgii, Danii, Hiszpanii, USA, Włoch, Wielkiej Brytanii i Polski, a Luksemburg dołączył jako obserwator. Wydarzenie było okazją do obserwacji pracy sojuszników, wymiany taktyk i wskazówek technicznych oraz analizy sprzętu. Na przykład, szef kapral Jean-Baptiste z 82. Pułku Piechoty Francuskiej zauważył, że sojusznicze zespoły stosowały „całkiem odmienne” podejścia do celów, co sprzyjało dyskusjom i wymianie wiedzy.
Znaczenie Współpracy i Szkolenia
Współpraca między pilotem a obserwatorem była kluczowym elementem, a zespoły stosowały różne metody, od fizycznego kontaktu po instrukcje werbalne. Lance Cpl. Martin z Duńskiej Królewskiej Gwardii Przybocznej podkreślił, że latanie dronem FPV nie jest operacją jednoosobową, zwłaszcza z założonymi goglami. Poziom umiejętności był zróżnicowany, a sierżant Edgar z Francji zauważył silne zespoły z Wielkiej Brytanii i Belgii, co podnosiło poziom rywalizacji i zachęcało do wzajemnego uczenia się. Dwa francuskie zespoły zajęły czołowe miejsca, a 13. Pułk Dragonów Spadochronowych francuskich sił specjalnych zwyciężył, natomiast 61. Pułk Artylerii zajął drugie miejsce. Jedna z brytyjskich drużyn uplasowała się na trzeciej pozycji. Sierżant Luke Crossley z brytyjskiego 3 Royal School of Military Engineering Regiment wyraził podziw dla francuskich zespołów, które osiągnęły wysokie wyniki, mając zaledwie kilka miesięcy doświadczenia w obsłudze systemów FPV.
Wnioski dla Procesów Zakupowych i Szkoleniowych
Wojska NATO wciąż dopracowują procesy zakupowe dla dronów FPV, które są nowszą kategorią niż większe systemy dronów wywiadowczych i celowniczych. Guardsman Mark z 1. Batalionu Scots Guards, który sam zbudował mniejszy model drona używany w zawodach, podkreślił wartość wymiany doświadczeń z sojusznikami w zakresie konfiguracji dronów i programowania oprogramowania sterującego Betaflight. Starszy sierżant Shay Burnett z Korpusu Piechoty Morskiej USA, instruktor kursu operatorów dronów szturmowych, zauważył, że jego jednostka jest związana kontraktem na jeden model drona FPV, Neros Archer. Jego zdaniem, możliwość budowania dronów we własnym zakresie i korzystania z różnych modeli mogłaby obniżyć koszty i zwiększyć skuteczność sił zbrojnych. Głównym wnioskiem dla Burnetta było zrozumienie pozycji sojuszników w kwestii dronów FPV i poszukiwanie sposobów na ogólną poprawę. Oficer duńskich sił zbrojnych, podpułkownik Nicolai, wyraził zainteresowanie organizacją podobnych zawodów w Danii, podkreślając potrzebę regularnych lotów w celu utrzymania wysokich umiejętności pilotów.