Podczas trzydniowego wydarzenia prelegenci wielokrotnie zwracali uwagę na konieczność dostosowania systemów szkoleniowych do dynamicznie zmieniającego się środowiska obronnego. Wskazywano, że innowacje w obronności, które kiedyś mierzono w latach, obecnie postępują w ciągu miesięcy. Dyskusje koncentrowały się na praktycznych implikacjach dla szkolenia, generowania sił i symulacji w kontekście szybkiej ewolucji zdolności wojskowych.

Jednym z kluczowych wyzwań jest dostosowanie obecnej infrastruktury szkoleniowej. Pułkownik Toby Till zauważył, że poligony, takie jak Salisbury Plain, są zoptymalizowane pod kątem platform załogowych, a nie podejścia rozpoznawczo-uderzeniowego, które wynika z koncepcji sił 20:40:40. Brakuje również odpowiedniej skali ścieżek kariery dla operatorów dronów, specjalistów od zwalczania bezzałogowych systemów powietrznych (C-UAS) oraz specjalistów od walki elektronicznej.

Brigadier Stu Nasse, który kierował koalicją dronową dostarczającą systemy na Ukrainę, podkreślił znaczenie myślenia ekosystemowego zamiast programowego. Wskazał na sukces Ukrainy w wykorzystaniu grywalizacji, gdzie dane o uderzeniach są publikowane na żywo, a punkty za skuteczność przekładają się na finansowanie lepszych dronów. Podkreślono, że około 2% ukraińskich sił zbrojnych, wywodzących się ze społeczności technicznej i gamingowej, odpowiada za znaczną część skuteczności w walce. Lekcja dla zachodnich armii dotyczy zarówno kultury, pętli sprzężenia zwrotnego, jak i procesów szkoleniowych, a nie tylko samej technologii.