Według doniesień, około dwustu rosyjskich wojskowych uczestniczyło w zajęciach prowadzonych w obiektach Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, co miało być zatwierdzone przez rosyjskiego ministra obrony. Program szkoleniowy obejmował między innymi trzytygodniowy kurs obrony przed bronią radiologiczną, chemiczną i biologiczną, odbywający się w Pekinie. Źródła agencji wskazują, że te działania świadczą o strategicznym charakterze współpracy wojskowej obu państw, a w ich organizację zaangażowanych było co najmniej czterech generałów.
Wewnętrzne raporty rosyjskie pozytywnie oceniały chińskie wyposażenie oraz poziom przygotowania instruktorów, ze szczególnym uwzględnieniem wykorzystywanych symulatorów. Jednocześnie zauważono w nich ograniczone doświadczenie bojowe chińskich wojskowych. Zarówno Pekin, jak i Moskwa stanowczo zaprzeczają tym doniesieniom, określając je jako bezpodstawne. Informacje te budzą jednak niepokój w Europie, zwłaszcza w kontekście potencjalnego wsparcia rosyjskich działań wojennych, a Unia Europejska analizuje ich konsekwencje.