Nowy symulator trafił do jednostki po dwuletnich przygotowaniach związanych z procesem przezbrajania bazy na myśliwce F-35A. System pozwala szkolonym na bezpośrednią pracę z kontrolerami oraz ekranami statku powietrznego pod stałym nadzorem instruktora. Urządzenie umożliwia ćwiczenie niebezpiecznych i trudnych do odtworzenia na żywej maszynie sytuacji awaryjnych, w tym reakcji na pożar silnika czy usterki instalacji hydraulicznej.

Przedstawiciele 35. Grupy Utrzymania (35th Maintenance Group), w tym sierżant Chaz Dages oraz instruktor sierżant Joshua Owens, podkreślają zalety prowadzenia zajęć w kontrolowanym środowisku. Szkolenie na symulatorze pozwala wyeliminować błędy przed pracą przy prawdziwych samolotach, buduje pewność siebie mechaników oraz ułatwia szybsze reagowanie na potencjalne awarie. Przeniesienie części procesu dydaktycznego na trenażer ogranicza zużycie paliwa, chroni dostępność floty bojowej i pozwala realizować zadania przy zaangażowaniu mniejszej liczby personelu.

Wprowadzenie nowej technologii wpisuje się w działania USAF mające na celu utrzymanie wysokiej gotowości operacyjnej myśliwców F-35A w Misawie. Tamtejsi specjaliści naziemni przygotowują się do obsługi sensorów piątej generacji oraz systemów wymiany danych, łącząc te obowiązki z bieżącymi misjami bojowymi.