BAE Systems zakończyło dostawę nowego, specjalnie zaprojektowanego symulatora dla samolotów F-35 Lightning II, który będzie wykorzystywany do intensywnych prób lotniczych. System ten ma za zadanie przygotować pilotów do złożonych operacji na lotniskowcach, w tym do startów z rampy (ski-jump) oraz pionowych lądowań. Symulator jest kluczowym narzędziem dla brytyjskich i amerykańskich pilotów testowych, posiadających już doświadczenie w lataniu F-35 z pokładów amerykańskich lotniskowców.

Nowa platforma symulacyjna składa się z wiernie odwzorowanego kokpitu, osadzonego na elektronicznej platformie ruchomej, oraz precyzyjnej repliki pokładowej wieży kontroli lotów (FLYCO). Właśnie z tego miejsca oficer kontroli lądowań (Landing Signal Officer) na lotniskowcu zarządza całością operacji lotniczych. Dzięki temu piloci mogą ćwiczyć w warunkach maksymalnie zbliżonych do rzeczywistych.

Głównym celem symulatora jest umożliwienie pilotom przeprowadzenia tysięcy symulowanych startów z rampy i pionowych lądowań. Te manewry wykorzystują zarówno ciąg pionowy z silnika odrzutowego, jak i siłę nośną generowaną przez skrzydła F-35. Takie podejście pozwala na start i lądowanie samolotu na lotniskowcu z większym ładunkiem uzbrojenia i paliwa w porównaniu do wcześniej używanych maszyn.

Wprowadzenie tego zaawansowanego symulatora oznacza znaczące unowocześnienie infrastruktury szkoleniowej. Nowy system BAE Systems zastępuje poprzedni trenażer, który pierwotnie został zbudowany w latach 80. ubiegłego wieku. Tamten system służył do rozwoju technologii dla samolotów Harrier jump jet oraz Hawk advanced jet, zanim został zaadaptowany do symulacji F-35. Nowa platforma zapewnia znacznie wyższy poziom realizmu i możliwości szkoleniowych, odpowiadając na współczesne wymagania operacyjne F-35.